Skoro wiosna już za oknem i Wielkanoc powoli się zbliża rozpoczęłam produkcję ozdób świątecznych. Dziś chcę Wam pokazać pisanki - karczochy. Na początek tylko 4 sztuki, ponieważ czekam na zamówioną pomarańczową tasiemkę, uznałam bowiem, że te moje jajeczka są zbyt jednostajne, takie zielono- żółte, żółto-zielone...
Oto one:
UWAGA
Proszę o niekopiowanie i nierozpowszechnianie zdjęć i tekstu umieszczonych na tym blogu bez mojej zgody!
sobota, 19 marca 2011
niedziela, 13 marca 2011
wiosenna przeróbka:))
Właśnie skończyłam przerabianie spódniczki, którą wydziergałam bardzo dawno temu. Spódniczka była dość długa a jeszcze w trakcie noszenia wyciagnęłam mi sie, także nie było rady... musiałam ją częściowo spruć i zrobić krótszą. Spódniczka wykonana z Sonaty, szydełkiem 3,5 mm wygląda teraz tak:
poniedziałek, 7 marca 2011
już jest...
Skończyłam dziś dzierganie bluzeczki, o której wcześniej pisałam. Bardzo fajnie się ją robiło, chociaż dłubania sporo, bo niteczka cieniutka, kordonek Maxi. Bluzeczkę zaczyna się od góry, najpierw robimy ananasowy karczek, ja dziergałam szydełkiem 1,75 mm. Potem robiłam dół bluzeczki dopasowując w taii przez zmniejszanie rozmiaru szydełka do 1, 25mm.
Jeszcze powiem tylko, że dotarły do mnie zamówione tasiemki i jajeczka styropianowe na ozdoby wielkanocne. Czas zaczynać:))
Jeszcze powiem tylko, że dotarły do mnie zamówione tasiemki i jajeczka styropianowe na ozdoby wielkanocne. Czas zaczynać:))
środa, 2 marca 2011
święta zbliżają się powoli:))
Własnie sobie uświadomiłam, że do Świąt Wielkanocnych zostało niespełna 2 m-ce. Czas zabrać się za ozdoby i kartki świąteczne. A tymczasem moje pierwsze wielkanocne karteczki wykonane haftem matematycznym rok temu.
sobota, 26 lutego 2011
zaszalałam:)))
Zaszalałam dziś, oj zaszalałam:)) Aż się zaczęłam zastanawiać, czy nie przesadziłam...
Zakupiłam w necie styropianowe jajeczka oraz tasiemki satynowe do ich ozdabiania.
A teraz pokażę jajko wielkanocne wykonane tą właśnie metodą (nie wiem jak ona sie nazywa... karczochy????) rok temu.
Zakupiłam w necie styropianowe jajeczka oraz tasiemki satynowe do ich ozdabiania.
A teraz pokażę jajko wielkanocne wykonane tą właśnie metodą (nie wiem jak ona sie nazywa... karczochy????) rok temu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)