Zawsze mam problem z wymyśleniem ciekawego tytułu posta.
Wy też???
Pal licho tytuł, do rzeczy.
Obiecałam Wam, że pokażę moje zmagania z biżuterią.
Ostatnio wciągnęły mnie sznury szydełkowo-koralikowe i poczyniłam już kilka bransoletek.
Przy pierwszej z nich myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok.... Zawzięłam się jednak, omal nie dostała szczękościsku, ale udało się.
Oto pierwsza bransoletka, tu jeszcze bez końcówek:
Nie wiem, czy wyszperam fotki wszystkich jakie robiłam:) Szukam dalej:
Kolejna, ale fotka w trakcie pracy:
Poczyniłam jeszcze takie oto bransoletki. Ta pierwsza zielona zrobiona została "na próbę" z byle jakich nici i koralików:
Te ostatnie robi się bardzo szybko, ale i tak czasu brakuje:))
UWAGA
Proszę o niekopiowanie i nierozpowszechnianie zdjęć i tekstu umieszczonych na tym blogu bez mojej zgody!
poniedziałek, 11 lutego 2013
czwartek, 7 lutego 2013
Już luty????
Jak ten czas pędzi... jak szalony:)
A ja tak rzadko tu zaglądam... i tu i do Was też prawie wcale.
Obiecałam ,że się poprawię, ale... zawsze jest jakieś ale:)
Przyznaję, że ostatnio dość mało robótkuję. Tak jest od około roku, odkąd założyłam własną działalność, notabene w ogóle nie związaną z robótkowaniem, ba... nawet nie mającą nic wspólnego z kobiecymi zajęciami:))
Dośc o tym..
Zaczęłam jakiś czas temu dłubać firanę na szydełku. Bardzo wolno mi to idzie, ale zapowiada się nieźle:))
Póki co pokaże co stworzyłam kiedy mnie nie było:))
Taki oto krwistoczerwony komin wydziergałam sobie jesienią:
Na koniec świateczny aniołek i serweta dla siebie (też na świeta) :
Następny post będzie o moich poczynaniach z biżuterią:)
A ja tak rzadko tu zaglądam... i tu i do Was też prawie wcale.
Obiecałam ,że się poprawię, ale... zawsze jest jakieś ale:)
Przyznaję, że ostatnio dość mało robótkuję. Tak jest od około roku, odkąd założyłam własną działalność, notabene w ogóle nie związaną z robótkowaniem, ba... nawet nie mającą nic wspólnego z kobiecymi zajęciami:))
Dośc o tym..
Zaczęłam jakiś czas temu dłubać firanę na szydełku. Bardzo wolno mi to idzie, ale zapowiada się nieźle:))
Póki co pokaże co stworzyłam kiedy mnie nie było:))
Taki oto krwistoczerwony komin wydziergałam sobie jesienią:
Chusta szydełkowa powędrowała do jednej z Was jako prezent urodzinowy:
Taka oto serweta również jako prezent urodzinowy jest u jednej z bloggerek:
Na koniec świateczny aniołek i serweta dla siebie (też na świeta) :
Następny post będzie o moich poczynaniach z biżuterią:)
poniedziałek, 31 grudnia 2012
na Nowy Rok!
Wszystkiego najlepszego w Nowym 2013 Roku!
Spełnienia marzeń, również tych głęboko ukrytych.
Znalezienia skrawka nieba i bliskiego serca, które będzie to niebo z Tobą dzielić.
Niech ten rok nada życiu nowych smaków, słodyczy pocałunków, pikantnej zabawy.
Korzystaj z życia ile tylko starczy tchu!!
Spełnienia marzeń, również tych głęboko ukrytych.
Znalezienia skrawka nieba i bliskiego serca, które będzie to niebo z Tobą dzielić.
Niech ten rok nada życiu nowych smaków, słodyczy pocałunków, pikantnej zabawy.
Korzystaj z życia ile tylko starczy tchu!!
piątek, 26 października 2012
Wyniki candy!!!
Witam.
Tak jak obiecałam dziś już są wyniki candy na przeprosiny:)
Chętnych na przygarnięcie książki Paulo Coelho było 22 osoby.
Oto przygotowane losy:
Losy zostały bardzo skrupulatnie przeze mnie wymieszane i moją własną łapką został wybrany los :
Wszystkim biorącym udział bardzo serdecznie dziękuję i obiecuję, że niebawem znów będzie candy, tym razem robótkowe:))
Tak jak obiecałam dziś już są wyniki candy na przeprosiny:)
Chętnych na przygarnięcie książki Paulo Coelho było 22 osoby.
Oto przygotowane losy:
Losy zostały bardzo skrupulatnie przeze mnie wymieszane i moją własną łapką został wybrany los :
Moje wielkie gratulacje!!!
Poproszę oczywiście o adres do wysyłki na meila.Wszystkim biorącym udział bardzo serdecznie dziękuję i obiecuję, że niebawem znów będzie candy, tym razem robótkowe:))
czwartek, 18 października 2012
podziękowanie... bardzo spóźnione....
I znów bardzo mocno przepraszam!
Tym razem kieruję przeprosiny w szczególności do Kajki, u której wygrałam serwetkowe candy.
Przepraszam, że dopiero teraz o tym piszę, ale...i tu będę się tłumaczyć:))
Mieszkam na wsi, a lato to masa różnych prac w polu i ogrodzie, no raczej w ogrodzie itp, bo w polu to większość wykonują maszyny. Nie miałam po prostu czasu... a potem zapomniałam...
Przepraszam!
Dość już ględzenia. I tak się nie wytłumaczę:DD
Zobaczcie co dostałam:))
Tym razem kieruję przeprosiny w szczególności do Kajki, u której wygrałam serwetkowe candy.
Przepraszam, że dopiero teraz o tym piszę, ale...i tu będę się tłumaczyć:))
Mieszkam na wsi, a lato to masa różnych prac w polu i ogrodzie, no raczej w ogrodzie itp, bo w polu to większość wykonują maszyny. Nie miałam po prostu czasu... a potem zapomniałam...
Przepraszam!
Dość już ględzenia. I tak się nie wytłumaczę:DD
Zobaczcie co dostałam:))
Chcę Wam jeszcze przypomnieć, że do 25 października można zapisywać się na moje książkowe candy. Serdecznie zapraszam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

